Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


...Exchange Student Party...

niedziela, 14 września 2008 19:56
No więc... Wczoraj odbyło się przyjęcie dla exchange stódentów. Było to przyjęcie basenowe. Było 9 exchange studentów i Mark. Mark jest host bratem Sasy a host siostra Sasy mieszka w apartamentowcu z basenem. Była kupa zabawy. Kiedy wszyscy poszli już do domu ja Sasa, Fai i Lenka oraz Mark przenieslismy impreze do domu Jenny Merry - mamy Marka, Sasy i Fai. Było super, ale do tej pory mi jest nie dobrze po odcinku CSI:Las Vegas, który między innymi obejrzelismy ( 6 brutalnych morderstw)
Coś o szkole. Jest nie źle. Mam swoje dwie pierwsze oceny; z biologi 100% 10/10 za notaki (tak mam teraz własne notatki!) i z angielskiego (a właściwie z american literature) 100% 16/16 ze słownictwa :) Nasza szkolna druzyna dziewczyn siatkówki przegrała jak na razie wszystkie 5 meczów (tutaj druzyna szkolne nie grają tak jak w polse, graja naprawe bardzo dobrze az chce sie ogladać) i na dadatek Morgan - kapitanowi druzyny - odnowiał sie kontuzja kolana które miała w zaszłym roku operowane i nie bedzsie mogła grac juz do konca sezonu. A apropo sportu i mnie postanowiłąm grac w koszykówke  i piłke nozna jak sie zaczna sezony (piłka nożna - wiosna, koszykówka - zima).

PS. Nowe zdjęcia w galerii. 

komentarze (4) | dodaj komentarz

...Szkoła i nie tylko...

poniedziałek, 08 września 2008 4:26
No więc... Pierwszy tydzień szkoły juz za mna. Jest super. Teraz troche informacji. W szkole jest podział na blue days and red days. W skład dnia wchodzą 4 bloki oraz acces. Jeden blok trwa 100minut. Acces jakieś 20 minut, nie wiem dokładnie bo tu sa dzwonki wiec nie musze pilnowac nauczyciela :P.Przerwy trwaja 4 minuty a przerwa na lunch jakies 50 minut. Ludzie w szkole sa super. Pomocni mili bardziej kontaktowi. Kontakt miedzy nauczycielem a uczniem jest inny niz w Polsce. Nauczyciel jest jak klolega przynajmniej wiekszos. W szkole jest dress code. obowiązuje on od poniedziałku do środy. Nie można nosić jansów. Koszulka musi miec kołniezyk albo zamek albo guziki albo logo szkoły, a bluza musi miec logo szkoły.
O języku. Myślalam ze bedzie gorzej. W domu rozumiem jakies 90%, w telewizji jakies 70%, a w szkole zalezy od przedmiotu. Generalnie jakies 80%-85%, na biologii mniej jakieś 65%.
No i o rodzinie. Wic moja rodzina jest fantastyczna, zabawna i w ogóle super. Rick - host tata, Joise - host mama Oraz Morgan - host siostra jest jeszcze Megan moja druga host siosta ale ona nie mieszka z nami. Są tu dwa psy: Wilston i Belle (zdjęcie w galerii). Belle jest swietnie wytresowana przez Ricka.

No i na koniec tego wpisu gratis - najbardziej popularne słowa w USA. Pierwsze dwa miejsca bez wątpienia zajmują: cute i cool. Wszystko jest albo cute albo cool. Potem jest napewno sweet itd i itp. No to tym razem na tylk

komentarze (1) | dodaj komentarz

...Stany, Stany...

piątek, 29 sierpnia 2008 22:17
No i jestem. Z przygodami małymi ale jestem. No wiec zaczne od początku…
Lot. Z powodów technicznych odwołano mi lot z Gdanska do warszawy co sprawiło ze nie zdazyłam na lot do nowego Yorku. Ale wszystko się ułozyło. O oloło 4 godziny później niż zgodnie z planem byłam w warszawie. Samalot do Newarku się opóźnił o około 40 minut . No i coż wiecej udało mi w jednym kawału bez obrazen dotrzec do New Yorku.
Na lotnisku czekała na mnie Katya (z Białorusi) jeden z opiekunów. W Sheratonie dostalismy indetyfikatory i koszulki CIEE. Z osób (jako osób a nie imiona bo z tym w wiekszsci miałam problem)które zapamnietałam był jeszcze kolejny opiekun z Aazerbejdzanu pomagał mi z moimi ogromnymi walizkami. A z innych studentów to Michael ze Słowacji, Finn, Lucas i Kevin z Niemiec oraz KI Ki z tajlandi z którą byłam w pokoju.
Nowy York już za mna. Ta chyba najwspanialsze miasto w jakim do tej pory byłam. Przespacerowalismy się po Central Parku I Time Squere. Popłynelismy do statuły wolności. Byliśmy na Top of the Rock. Zjedlismy obiad w Planet Hoolywood. Było niesamowicie .

Denver. Teraz jestem nieopodal niego. Lot był oczywiście opóźniony. A na lotnisku w Denver był tłum i bałagan. A kto temuu winny? Barack Obama. Ma tu konwencje i sa tłumy policji, które mieszają się z ochroniazami gwiezd które kreca się po Denver. Teraz jestem u mojego Lokalnego koordynatora. Z Akiki z Japoni i Kailą i Kondelią z Korei Południowej ( to nie są ich prawdziwe imiona z wyjątkiem Akiki , nikt z poza Azji nie jest w stanie wymówic ich prawdziwych imion). Jeszcze dzis jade do mojej host rodziy.

I coś o mojej szkole. Frontier Academy. Będę Juniorem. Dzisiaj oprowadzili nas po szkole. Tak w skrócie: siłownia, sala do siatkówki i koszykówki, bolisko do footballu amerykanskiego piłki noznej i baseballu. Ponadto 2 czy 3 kory do tenisa. No cóz zwykła państwowa szkoła. I co najlepsze lekcje sa tu od poniedziałku do czwartku. Tak do czwartku. W piątek sobote i niedziele lekcji nie mam. Yuhu!! No i na koniec moje lekcje na pierwszy semestr: Sculpture, American History, Biology, Multimedia, Weight Trein, Geometry, German, American Literature i Access. To tym razem na tyle.

PS kilka zdjec znajdziecie w galerii.

komentarze (2) | dodaj komentarz

...jest rodzina... [!!!]

czwartek, 21 sierpnia 2008 15:42
Jest Rodzina!!!
Najblizszy rok spedze w Evans, nieopodal Denver w stanie Kolorado. Moja host rodzina to małzenstwo z 18 letnia dziewczyna.
Wylatuje 26 spedze chyba 2 dni w Nowym Yorku w Sheratonie na Orientation. Na poczatku wrzesnia zaczynam rok szkolny, mam nadzieje ze pełen wrazen i nowych doswiadczen.

PS Nikt nie trafił gdzie jade - ani do Mormonów, ani na Alaske, ani do Kentucky no i tez nie do Clooneya (tego troche chyba załuje no ale coz)

komentarze (1) | dodaj komentarz

...zawirowania...

czwartek, 14 sierpnia 2008 16:10

za kilka dni miałam juz byc w Nowym Yorku a moze sie to odwlec o tydzien, jest to bardzo prawdopodobne gdzies na 90%... spowodowane jest to brakiem rodziny wiem ze ze mna miał leciec chłopak ktory rowniez nie ma rodziny i on jest w takiej samej sytuacji
a co do rodziny to mam nadzieje ze do takiej rodziny jak zyczy mi brat "haha naperwno trafisz do mormonów" czy przyjaciółki "napewno alaska" i "proponuje kentucky" nie trafie. za to moja mama co jakis czas powtarza "trafisz do georg'a clooney'a" nir miałal bym nic przeciwko ;)
Nastepny wpis jak beda jakies nowe informacje...

 

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


środa, 17 marca 2010

Licznik odwiedzin: 11076

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

O mnie

Mam na imię Agata, mam 17 lat i obecnie przebywam w USA w stanie Colorado, gdzie uczęszczam do Amerykańskiego liceum ;)Co ujmę jest po prostu super cool ;p

O moim bloogu

Opisuje jak wygląda rok szkolny w Amerykanskim liceum.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: