Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


...Nauczyciele...

wtorek, 30 września 2008 3:36
No a więc jak obiecałam ten wpis poświęcam przedmiotom, a przede wszystkim nauczycielom. Jako wprowadzenie do tematu powtorze ze tu w Stanach stosunek nauczyciel - uczen jest bajdzier przyjacielski (w wiekszosci przypadków) niz formalny.
Pierwszym moim przedmiotem w każdym kolejnym tygoniu pierwsego semestru jest Sculpture. Naucza, a raczej prowadzi go nie jaki Mr. Jim Moore. Co robimy na zajęciach? Różne niesamowite rzeczy, których nawet nie potrafie opisać (aktualnie robimy, używając tyko kolorowych magazynów kapelusze na specjalne okazje - mój jest na nowy rok). A o nauczycielu to co moge powiedziec, Moore to sympatyczny, dowcipny, pomocny i wyrozumiały nauczycial. Dodam ze Scalpture to jeden z 2 moich ulubionych przedmiotów.
Po czterech minutach przerwy udaję sie do klasy Mrs. Kelly Cook. Prowadzi Ona zajecia zwane potocznie American History. Jak wiekszość osób, które mnie znają za historią nie przepadam. Tu nie jest specialnie inaczej. Może historia Ameryki jest troche bardziej interesująca niz Polski (oni w koncu nie przegrywali wszystkieo co sie dało), ale mimo wszystko lekcje sa troche nudnawe. Jednak moja ocena nauczyciela jest bardzo dobra, osobiscie bardzo lubie Mr. Cook i o ile sie nie myle wiekszosc odób również.
Po około godzinnej przerwie na lunch we wszystkie poniedziałki i srody zmierzam do klasy najnudniejszej, którą prowadzi najmniej przeze mnie lubiany (właściwie nie lubiany) nauczyciel - Mr. Randy Wittler. Biology, bp o tym przedmiocie właśnie jest mowa, jest trudna, nudna i wszystko inne co się z tym łączy. Dobrą rzecza jest to że na ten przedmiot uczeszcza wiekszosc moich znajomych jak: Katie, Valandra, Deisy, Juan, Ayana i Sasa. O nauczycilu powiem, że jest nudny, nudny, nudny, dziwny, nudny, dziwny i głupkowaty to chyba wystarczy.
Ostatnią moją klasą w tak zwane Blue Days są Multimedia, które porowadzi Mrs. Annie Evans. Na tych zajęciach cały semestr poświęcamy pracy w programie zwanym Falsh. Lekcje są czasami nudnawe, ale nie jest zle biorac pod uwage ze to ostatnia godzina. O nauczycielu. Mrs. Cook jest w porzadku, nie jest ani zła ani dobra, po porostu ok.
A więc Red Days rozpoczynają się od Weight Train. Na początku bardzo sie tego obawiałam, ale teraz stwierdzam ze jak to się mówi jest cool. A zapewnia to Mr. Randy Pfost (czyt. Post) - dyrektor atletyczny. Jest on na drugim miejscu w moim rankingu na ulubionego nauczyciela. Jest zabawny, kontaktowy, miły wyrozymiały i wiele wiel innych, ale co najwaniejze exchange studenci nie musza u niego pisac testów :).
Druga w kolejności klasa tego samego dnia to Geometry i Mrs. Karen Badly. Co do matematyki to musze odwarcie powiedziec ze amerykanie sa bardzo do tyłu w stosunku do nas. W przyszłym semestrze wezmę algebre (jak wiadomo nie 'przepadam' za geometrią). Jednak mimo wszystko nie jest to dla mnie łatwa klasa, spowodowane jest to iz jest mnóstwo słownictwa którego nie znam. Mrs. Badly jest sympatyczna, dowcipna itp. itd. Tą klase mam równiez z : Daisy, Valandrą i Ayaną i Juanem.
I oto uwaga. Klas numer trzy, czerwonego dnia. Moja ulubiona, z najlepszym naucczycielem, i najlepszymi ludzmi. Tak to jest German III a nauczycielem jest niekto inny jak Mr. Henry Byerly. Nauczyciel jakiego nigdy nie miałam. Nie potrafie go opisać, jest zabawny, miły kontaktowy, sympatyczny, zawsze usmiechnięty i wszystko inne co dobre. I co bardzo wazne jest naprawde dobrym nauczycielem. Dodatkowo jest on równiez trenerm tanisa. Na wiekszości lekcji początek poswieamy ekonomi i lekcji zycia. Wszystkie lekcje sa przyjemne i z uteschnieniem (naprawde) czekam zawsze na kolejne.
No i zawsze ostatnia lekcja w tygodniu. American Literature. Mrs. Marcia Buxman to miła inteligentna osoba, ktora awsze jest gotowa pomóc. Jak wiadomo ostatnie lekcje są zawsze trudne, a ta nie jest w dodatku najciekawsza (zarówno jak i Polski nie był). Plusem tej lekcji jest ze jest ostatnia a minusem ze jest najwiecej książek które w sumie maja chyba jakis 2 tysiące stron.
Prawie bym zapomniała o Access. Jest to w sumie tak zwany czas na odrabianie lekcji, jasli ktos che isc na konsultacje z nauczycielem idzie własnie na Accesie. Moim nauczycielm (a właściwie chyba mozna powiedziac ze opiekunem) jest nie pierwszy raz Mr. Randy Pfost. Ta klasa jest o tyle wazna ze nie mozna mieć mniej niz B jesli chce sie grac w druzynie. A nie jest to trudne trzeba tyklo uczęszcac te zajęcia i ie za głośno gadać :).

PS. W galeri  'Szkoła' zdjęcia wszystkich naucycieli a ponad to kilka zdjęć z historii i biologii. 

komentarze (5) | dodaj komentarz

...Szpital...

sobota, 27 września 2008 6:00
No a wiec po przerwie jest nowy wpis. Przerwa była spowodowana brakiem czasu. Ten wpis poświecam dzisiejszej wizycie w szpitalu. Była ona spowodowana operacja Morgan.
Pierwsza moja uwaga, Morgan zdecydowała sie na operacje tydzien temu i dzis ją miała, nie musiała czykac rok albo dłuzej.
Druga uwaga. Lekarze zarabiaja duze pieniadze bo na to zasługuja i nikt nie podejzewa ich o branie łapówek.
Uwaga numer trzy. Szpital w którym bylismy a własciwie centrum operacyjne było nie moge uzyc tu innego słowa jak poprostu cool.
Zrobiłam  kilka zdjęć (Rick sie dziwił "tu n nie ma nic niezwykłego"), ktore mozecie zobaczyc w galerii pod tytułem  "szpital".
Osobiscie nie wyobrazam sobie byc operowana. Byłam zielona tylko od siedzenia tam i petrzenia na Morgan... (której zdięcie mozecie w galerii "rodzina", Ricka i Joise też).

PS. W najblizszym wolnym czasie wpis dotyczacy nauczycieli i klas..

komentarze (0) | dodaj komentarz

...Exchange Student Party...

niedziela, 14 września 2008 19:56
No więc... Wczoraj odbyło się przyjęcie dla exchange stódentów. Było to przyjęcie basenowe. Było 9 exchange studentów i Mark. Mark jest host bratem Sasy a host siostra Sasy mieszka w apartamentowcu z basenem. Była kupa zabawy. Kiedy wszyscy poszli już do domu ja Sasa, Fai i Lenka oraz Mark przenieslismy impreze do domu Jenny Merry - mamy Marka, Sasy i Fai. Było super, ale do tej pory mi jest nie dobrze po odcinku CSI:Las Vegas, który między innymi obejrzelismy ( 6 brutalnych morderstw)
Coś o szkole. Jest nie źle. Mam swoje dwie pierwsze oceny; z biologi 100% 10/10 za notaki (tak mam teraz własne notatki!) i z angielskiego (a właściwie z american literature) 100% 16/16 ze słownictwa :) Nasza szkolna druzyna dziewczyn siatkówki przegrała jak na razie wszystkie 5 meczów (tutaj druzyna szkolne nie grają tak jak w polse, graja naprawe bardzo dobrze az chce sie ogladać) i na dadatek Morgan - kapitanowi druzyny - odnowiał sie kontuzja kolana które miała w zaszłym roku operowane i nie bedzsie mogła grac juz do konca sezonu. A apropo sportu i mnie postanowiłąm grac w koszykówke  i piłke nozna jak sie zaczna sezony (piłka nożna - wiosna, koszykówka - zima).

PS. Nowe zdjęcia w galerii. 

komentarze (4) | dodaj komentarz

...Szkoła i nie tylko...

poniedziałek, 08 września 2008 4:26
No więc... Pierwszy tydzień szkoły juz za mna. Jest super. Teraz troche informacji. W szkole jest podział na blue days and red days. W skład dnia wchodzą 4 bloki oraz acces. Jeden blok trwa 100minut. Acces jakieś 20 minut, nie wiem dokładnie bo tu sa dzwonki wiec nie musze pilnowac nauczyciela :P.Przerwy trwaja 4 minuty a przerwa na lunch jakies 50 minut. Ludzie w szkole sa super. Pomocni mili bardziej kontaktowi. Kontakt miedzy nauczycielem a uczniem jest inny niz w Polsce. Nauczyciel jest jak klolega przynajmniej wiekszos. W szkole jest dress code. obowiązuje on od poniedziałku do środy. Nie można nosić jansów. Koszulka musi miec kołniezyk albo zamek albo guziki albo logo szkoły, a bluza musi miec logo szkoły.
O języku. Myślalam ze bedzie gorzej. W domu rozumiem jakies 90%, w telewizji jakies 70%, a w szkole zalezy od przedmiotu. Generalnie jakies 80%-85%, na biologii mniej jakieś 65%.
No i o rodzinie. Wic moja rodzina jest fantastyczna, zabawna i w ogóle super. Rick - host tata, Joise - host mama Oraz Morgan - host siostra jest jeszcze Megan moja druga host siosta ale ona nie mieszka z nami. Są tu dwa psy: Wilston i Belle (zdjęcie w galerii). Belle jest swietnie wytresowana przez Ricka.

No i na koniec tego wpisu gratis - najbardziej popularne słowa w USA. Pierwsze dwa miejsca bez wątpienia zajmują: cute i cool. Wszystko jest albo cute albo cool. Potem jest napewno sweet itd i itp. No to tym razem na tylk

komentarze (1) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


środa, 17 marca 2010

Licznik odwiedzin: 11076

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
2930     

O mnie

Mam na imię Agata, mam 17 lat i obecnie przebywam w USA w stanie Colorado, gdzie uczęszczam do Amerykańskiego liceum ;)Co ujmę jest po prostu super cool ;p

O moim bloogu

Opisuje jak wygląda rok szkolny w Amerykanskim liceum.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: